W niedzielne popołudnie, gdy na dworze wieje i wszystko wskazuje na nadchodzącą ulewę, na browar.bizie wieje nudą a na wybory ma się wy…łożone, warto otworzyć sobie coś przyjemnie kwaśnego. Mikkeller to jeden z moich ulubionych twórców piwa (nie, to nie browar), który już od dekady tworzy receptury i realizuje je w różnych browarach na świecie, zupełnie nie ograniczając swojej wyobraźni. Ten styl tworzenia sprawił, że Mikkel ma na koncie już setki różnych piw, do tego jakościowo na tyle udane, że próbując już ponad 20 z nich, jeszcze nie trafiłem na ewidentnego słabiaka. Od kilku lat Mikkel idzie mocno w tematy kwaśne i dzikie a jednym z nich jest próbowane dzisiaj piwo.
Spontanale jest w stałej ofercie kilu barów Mikkela, jako piwo domowe. Jest to niemieszany (unblended) lambik. Jakiś czas temu postanowiono wydać też wersję butelkową warzoną oczywiście w Belgijskim De Proef. Nie jest też nazywany lambikiem, bo tak mogą nazywać się tylko produkty Belgijskie z rejonu Payottenland. Dlatego u Mikkellera seria wzorowana na klasycznych lambikach nazywa się Spontan. Piwo ma 5,5% alko i to wszystko co można powiedzieć, bo informacji o ekstrakcie brak. Jest to też mój pierwszy nieblendowany lambik, tym bardziej jestem ciekawy jego smaku. Więc może przejdziemy do konkretów?

Wygląd: opalizujący złoty kolor. Piana biała, słabo się tworzy i szybko znika.

Aromat: Wyraźnie zagrodowy, dziki; jest koński pled, cytrynowa kwaśność, siano, trochę niedojrzałego winogrona jak i moszczu. Bretty tutaj poszalały.

Smak: mocno kwaśny, ale nie ekstremalnie, wytrawny, bez słodyczy i z lekką goryczką o kwiatowym charakterze. Sama kwaśność w typie cytrusowym, lekko winnym. Po ogrzaniu goryczka wysuwa się mocniej, jest przyjemna i krótka, dobrze balansuje kwaśność piwa. Posmak cierpki, ale przyjemny, o smaku skórki winogrona, z lekką goryczką o pestkowym charakterze. Ciało lekkie do średniego, wysycenie niskie.

Ogólnie: Kolejny świetny kwas od Mikkellera. Dobrze zbalansowany, wyważony i stosunkowo lekki. Idealnie nadaje się do ugaszenia pragnienia, ale też do uniesień sensorycznych ponieważ nie brakuje mu smakowej złożoności. Na tle innych nieblendowanych lambików ma też całkiem dobrą cenę. Piłem to piwo już kilka miesięcy temu, teraz smakowało lepiej. Jeśli więc macie kilka butelek, to myślę że warto potrzymać. Szczególnie że termin na etykiecie to 2024 🙂

11216054_967161479982505_1026594809_n

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s